27 lut 2015

Zbiory z tygodnia

Wyjątkowo szybko minął ostatni tydzień ferii. W ciągu niego dostałam jedynie 2 pocztówki, co jak dla mnie jest i tak sporą liczbą. 
To chyba ostatni wpis przed moim wyjazdem do Berlina. Stamtąd mam nadzieję, że wrócę pełna wrażeń, no i oczywiście z wieloma pocztówkami. 
Pierwsze widokówki zostały zakupione przeze mnie nad morzem. Szczególnie zauroczyła mnie ta przedstawiająca Gdańską ulicę Mariacką przykrytą śniegiem. Muszę przyznać, że po raz pierwszy widziałam pocztówkę znad morza przedstawiającą zimową aurę. To właśnie mnie urzekło. Kolejne dwie są odmiennej, ale także pięknej kolorystyki. 




Wymiany zagraniczne: Litwa oraz Dania, która zdobyła moje serce dzięki ukazanej fladze, bardzo ładna!





I jeśli chciałby ktoś może pocztówkę z Inowrocławia, dysponuję takimi:


A na koniec KONIEC ,,Lalki'' , która zdecydowanie podbiła moje serce, uważam, że to najlepsza obowiązkowa lektura jaką czytałam. Jeśli ktoś się zastanawia czy czytać, odpowiedź zdecydowanie brzmi: TAK

Pozdrawiam


23 lut 2015

Zimowy wypad nad morze

Muszę przyznać, że pierwszy raz widziałam morze zimą. Rano wyruszyliśmy pociągiem do Gdańska, popołudniu pojechaliśmy do Sopotu. Tam spędziliśmy głównie dzień na jedzeniu oraz spacerowaniu po mieście i plaży. Pogoda była przyjemna, morze spokojne. I tak miło minęła niedziela. Wstawię trochę zdjęć, a jutro pokażę pocztówki zakupione i 2 z mojego miasta przeznaczone na wymianę. Może ktoś się skusi...
Miłego wieczoru














17 lut 2015

Dobra jakość darmowych pocztówek.

Dziś króciutki post o nowych nabytkach. Pierwsza pocztówka- niespodzianka od Kajetana, na której jesteśmy my z jego siostrami. Może typową niespodzianką nie była, ponieważ sama poprosiłam go o wysłanie kartki z darmowej strony PhotoFancy, ale jest na pewno nietypowa, gdyż ukazuje nasze zdjęcie, a nie jak przeważnie inne pocztówki- widoki czy krajobrazy.  Druga, którą otrzymałam dziś przedstawia Bank przy ulicy A. Mickiewicza w Wilnie, bardzo klimatyczna i całkowicie za darmo! Przywiozła mi ją  mama z Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie, blisko Torunia.
Trzecią kartkę otrzymałam zaś w ramach wymiany, od Pana z Danii, który jakimś cudem odnalazł mój adres mailowy w internecie i zaproponował swap. Jest to już druga sytuacja, gdy ktoś proponuję mi nieoficjalną wymianę w mailu. Bardzo miła 'sprawa'
Miłego dnia!







13 lut 2015

Wolność-

-to 'jedyne' słowo, które kojarzy mi się z dzisiejszym dniem. Właśnie teraz w moim województwie zaczynają się ferie zimowe.
Długoooo czekałam z napisaniem tego postu, wcześniej korciło mnie, żeby coś wstawić, ale obiecałam sobie, że ostatnie tygodnie poświęcę na obowiązki. Stało się trochę inaczej, ponieważ cały ten tydzień był spokojny .
W zeszłą sobotę odbył się II etap olimpiady, do którego przygotowywałam się ponad tydzień, przy czym nie chodziłam do szkoły. Teraz mogę przyznać, że nauka moja niewiele wniosła do konkursu. Żeby nie przynudzać powiem tyle, że z geografią ta olimpiada niewiele ma wspólnego, a przez moją małą wiedzę na temat świata i ciekawostek, o zwolnieniu z matury przestałam marzyć. Czy informacje typu: miasto w którym mieszkał Elvis Presley, czy też gdzie więziony był Al Capone są istotne? Otóż na olimpiadzie były... Ale mniejsza, ciekawa przygoda, doświadczenie zdobyte, książka o naszej pięknej Wiśle też, więc ok.
Piszę trochę, żeby się wyżalić, jaki ten świat jest okrutny...nie raz 'przejechałam' się na ludziach w życiu, więc co tu mówić o internecie. Znowu nabrałam się na  jednostronne swapy na forum postcrossingu. Chyba lepiej znowu zacząć oficjalne wymiany.. Dlatego też zaczynam bardziej angażować się w PostcardUnited. Właśnie otrzymałam kolejne 3 pocztówki z tej strony. Nie wiem jakie zasady obowiązują w losowaniu, ale na pewno na razie mi sprzyjają. 2 wysłane, 2  w drodze i 4 otrzymane...
A tak z innej beczki, jutro czeka mnie kino w ramach 'święta zakochanych'. Oczywiście nic innego niż ,,50 twarzy Greya" nie mogło być...  Na pewno zdam recenzję. Teraz póki mam czas, postaram się więcej pisać na blogu.
Ma ktoś receptę na wyjątkowe Walentynki? Albo na jakieś dania nawiązujące do tego dnia? Chciałam zrobić coś jutro na obiad, niestety mój Romeo ma jakieś problemy żołądkowe i lepiej nie obciążać go bardziej, ale może za rok coś się przyda lub do wypróbowania w wolnym czasie.
Osobiście, kiedyś wysyłałam zabawne liściki w szkole, później spędzałam czas z przyjaciółkami, tak bardzo romantycznie w McDonaldzie. Obecnie ten dzień nie sprawia mi wielkiej frajdy, w sumie to nigdy nie sprawiał. Po prostu spędzam go mile, jak prawie każdy inny dzień.
Mam pytanie do osób czytających czasem mojego bloga (mam nadzieję, że ktoś taki kto odpowie mi się znajdzie) Co zrobić żeby rozwinąć mojego bloga? Może ma ktoś pomysł... Szczerze to zamysł początkowy był, po prostu suche fakty z mojego życia, czasem jakieś opinie. Z czasem zaczęłam pisać tylko o pocztówkach, myśląc że obieram dobry kierunek. I rzeczywiście jest to dobre, ale nie do końca. Jestem z reguły gadułą wielką, a pisząc tylko o pocztówkach nie spełniam siebie. Oczywiście lubię czasem powstawiać zdjęcia, dodać kilka zdań i zakończyć wpis. Wiadomo, że jednak nie jestem w stanie 'stanąć' obok innych blogów pocztówkowych, bo nie stawiam tak bardzo na tę pasję, nie mam po prostu do końca możliwości takich. Pewnie pomyślicie, że sama nie wiem czego chcę ( ja bym tak pomyślała, czytając te wypociny), ale naprawdę chciałabym dostać jakiegoś olśnienia, natchnienia, którego sama nie mogę znaleźć.
Z drugiej strony zaś wiem, że nie jestem jakąś osobą znaną, której życie, czy poglądy interesują ludzi. Nie wiem jak pogodzić tematy i zachęcić do dyskusji czytelników. Wiem, że pewnie każdy chce, żeby go słuchano (czytano), a nie tylko spoglądano czasem, ale pewnie nie każdy zapyta wprost odbiorców co naprawić. Mam nadzieję, że ktoś podzieli się swoją wiedzą na ten temat i poradzi jakieś rozwiązanie. Póki co, zachęcam do wymian pocztówkowych ze mną. Do zaoferowania mam fajne widoki na moje miasto- Inowrocław.  Jeśli ktoś byłby zainteresowany, niech śmiało zostawi komentarz pod postem lub napisze na mojego maila korneliaskonieczna@gmail.com
Pozdrawiam i dziękuję za poświęcenie czasu :))








Moja 'wariacja' krewetkowa. Krewetki w panierce a'la KFC

Szarlotka z pobliskiej kawiarni , cieszy oko, cieszyła podniebienie

22 sty 2015

Cóż to za egzotyka?!

Witam po dłuższym czasie... Jakoś nie miałam czasu na pisanie, ale dzisiejsza otrzymana pocztówka prosi się o post. Jakieś 2 tygodnie temu postanowiłam spróbować przygody z postcardunited.
I tak wylosowalam dwa polskie adresy. Dziś otrzymałam wiadomości, że kartki doszły, a nawet sama otrzymałam już pocztówkę z tej strony. Wstyd się przyznać, że ja jako osoba interesująca się geografią i mająca jakieś tam pojęcie o niej, nie orientuję gdzie leży to państwo. Na szczęście wujek Google odświeżył pamięć ;) (jeśli ktoś nie kojarzy to Surinam leży w Ameryce Południowej) Bardzo miła niespodzianka. Nadal czekam za prywatnymi wymianami z Mołdawii i Litwy. Poczta polska tak bardzo zawodzi... No i jeszcze kartka, o której miałam już dawno wspomnieć- wygrana w Królewskim konkursie.
Tyle wiadomości na dziś, czas się pouczyć ;c
Pozdrawiam




A to mój 3 latek- kuzyn Kubuś

Nowość babci- kurczak w chipsach, polecam!

1 sty 2015

Pierwszy dzień

No i mamy 2015. Wczoraj miło spędziłam czas z bliskimi podczas wieczoru sylwestrowego. Kameralnie, przy jedzeniu i piccolo, przed telewizorem. Może na początek parę słów o zeszłym roku, zasługuje na to z pewnością. 2014 rok był dla mnie wyjątkowy i śmiało stwierdzam, że jak dotąd najlepszy, co możliwe, że zmieni się za rok... Nie mam na co narzekać, przede wszystkim bardzo miłe wspomnienia mam z wydarzeń, które odbyły się właśnie w nim. W szkole szło mi dobrze, wspaniale spędzałam czas z bliskimi, szczególnie miło wspominam wakacje. Rozpoczął już się bardzo obiecująco, piękna zima, fajne ferie. Następnie w marcu wspaniała i wyjątkowa pogoda sprawiała, że miało się chęć na długie rowerowe wycieczki, następnie 'majowa' Francja i wakacje, które były gorące i słoneczne. Po lecie jesień, szkoła i wycieczka pełna wrażeń. Dość spokojnie płynął czas do świąt, bardzo miłych, rodzinnych i leniwych.  No i oczywiście dla mnie na pewno na plus, zaczęłam blogować i wysyłać pocztówki właśnie w minionym roku. Taki skrót mojego życia. Życzę sobie aby ten rok był porównywalny do 2014, żebym miała o czym pisać, a Wszystkim czytającym spełnienia marzeń i zrealizowania swoich celów. Ja już swoje małe plany mam, uważam, że warto mieć jakieś cele w życiu i do nich dążyć. Oczywiście nadal zamierzam prowadzić bloga i zbierać pocztówki. W tym momencie jedyne na co czekam to ferie, które będą dość późno, bo od połowy lutego. A tydzień po niech wyjazd na targi do Berlina. Później lato, 18 i jakieś wakacje. Później... nie ma co pisać, zobaczymy jak będzie :))
Niżej pocztówki z Turcji, które dostałam już jakiś czas temu oraz część jedzenia sylwestrowego, z którego jestem bardzo dumna, ponieważ wszystkim smakowało, a ja się przyczyniłam, żeby tak właśnie było. O właśnie! Zamierzam też więcej gotować w tym roku. Bo przecież to kolejna rzecz którą uwielbiam.
Szczęśliwego Nowego Roku!







30 gru 2014

Po świętach. Toruń

A po świętach czas na... Wymianę prezentów. Muszę przyznać, że Gwiazdor tego roku był bardzo hojny, jednak nie do końca trafił z prezentami a dokładniej z rozmiarem niektórych ubrań. Dlatego też zaraz po weekendzie wyruszyłam do Torunia. W prawdzie zakończyło się to połowicznym sukcesem, jednak bardzo miło było spędzić czas w tym bardzo klimatycznym mieście. Z niecierpliwością czekam na pocztówkę, którą wygrałam w Candy 'królewskim'. Może jutro spotkam ją w skrzynce..
Dziś musiałam niestety wcześnie wstać i iść do szkoły. Sporo pracy mnie czeka z olimpiadą... Ale jeszcze robię sobie 2 dni wolnego. Jutro sylwester, szczerze mówiąc nie obchodzę go jakoś specjalnie, co roku siedzę w domu z rodziną przed tv i masą jedzenia, mimo propozycji zabawy od znajomych. Póki co tak wolę spędzać ten dzień :)
Miłego wieczoru, udanego Sylwestra i spełnienia marzeń w Nowym Roku!



  

Po raz pierwszy podróż pociągiem do Torunia