11 mar 2015

Muzeum techniki

Nie ma chyba co się rozpisywać na ten temat. Muzeum jest bardzo fajne, podzielone na dwie części. Pierwsza to muzeum pojazdów, druga zaś to coś podobnego do Centrum Nauki Kopernik w stolicy, jednak w pomniejszeniu w stosunku do naszego. Cześć ta podzielona jest na trzy piętra tematyczne, pierwsze i wg mnie najciekawsze to jakby iluzje, lustra czy też obracający się domek;
drugie dotyczy głównie doświadczeń z magnetyzmem i pryzmatem;
trzecie to wszystko związane z dźwiękiem i muzyką.
Muzeum wyjątkowo ciekawe, wejściówki za niską cenę (2 euro), więc uważam, że warto będąc w Berlinie na dłużej, właśnie tam się udać.
Poniżej troszkę zdjęć+ pocztówka, którą zakupiłam tam.











8 mar 2015

Wycieczka- Berlin

Witam!
Dziś jak zawsze sprawozdanie po wycieczce. Nie wiem czy wcześniej wspominałam, jakieś szczegóły, więc troszkę teraz opiszę plan i zamysł podróży. W czwartek rano pojechaliśmy autokarem do Międzyrzecza- bunkrów niemieckich. Następnie już w Niemczech do Niederfinow- podnośni statków, po czym wprost do Berlina. Tam zatrzymaliśmy się w hotelu Comfort- który mile mnie zaskoczył . Nie spodziewałam się tak ekskluzywnych jak na zwyczajną, szkolną wycieczkę warunków. Wieczorem samodzielnie spacerowaliśmy po okolicy. 2 dzień stanął głównie pod znakiem zwiedzania centrum Berlina. Zdjęcia przed murem berlińskim, Reichstag, Muzeum Techniki i czas wolny w centrach handlowych. Główną atrakcją tej wycieczki miał być jednak 3, ostatni jej dzień. Pojechaliśmy wtedy na największe turystyczne targi na świecie ITB. Muszę przyznać, że początkowo wielkość hal tych targów wzbudziła mój podziw, jednak z czasem zapał zmalał. Oczywiście kraje i hotele starały pokazać się co najlepsze, jednak takie podejście nie do końca do mnie przemówiło. Byłam nieco zawiedziona, gdyż targi kojarzyły mi się z pewnymi profitami- nagrodami, o których słyszałam, że rozdawane są na targach w Poznaniu, np. PGA. Wiadomo, można było poczęstować się niekiedy smakołykami czy też trunkami z danych państw, no i jedyne co do mnie przemówiło POCZTÓWKAMI. To wielki plus, ale niestety jeden z niewielu. Oczywiście cała wycieczka była dla mnie wyjątkowa, nie mogę stwierdzić, że najlepsza, ale na pewno konkurencyjna do tej z Francji. Kraj mnie nie zachwycił tak jak Francja, jednak warunki podróży i noclegu bez porównywania wygrały. Wycieczka była także dużo lepsza pod względem towarzystwa, większego grona przyjaciół, gdzie dla porównania w Paryżu byłyśmy same tylko z Olą.
Stwierdziłabym, że wyjazd ten podobał mi się nawet bardziej od wcześniejszego, jednak Disneyland to najwspanialsze wspomnienie, przy którym ITB nie może stanąć.
Oto kilka zdjęć z pierwszych 2 dni














Pocztówki z Berlina





 A w kolejnych dniach przybliżę ITB oraz Muzeum techniki
Miłego wieczoru! :)



27 lut 2015

Zbiory z tygodnia

Wyjątkowo szybko minął ostatni tydzień ferii. W ciągu niego dostałam jedynie 2 pocztówki, co jak dla mnie jest i tak sporą liczbą. 
To chyba ostatni wpis przed moim wyjazdem do Berlina. Stamtąd mam nadzieję, że wrócę pełna wrażeń, no i oczywiście z wieloma pocztówkami. 
Pierwsze widokówki zostały zakupione przeze mnie nad morzem. Szczególnie zauroczyła mnie ta przedstawiająca Gdańską ulicę Mariacką przykrytą śniegiem. Muszę przyznać, że po raz pierwszy widziałam pocztówkę znad morza przedstawiającą zimową aurę. To właśnie mnie urzekło. Kolejne dwie są odmiennej, ale także pięknej kolorystyki. 




Wymiany zagraniczne: Litwa oraz Dania, która zdobyła moje serce dzięki ukazanej fladze, bardzo ładna!





I jeśli chciałby ktoś może pocztówkę z Inowrocławia, dysponuję takimi:


A na koniec KONIEC ,,Lalki'' , która zdecydowanie podbiła moje serce, uważam, że to najlepsza obowiązkowa lektura jaką czytałam. Jeśli ktoś się zastanawia czy czytać, odpowiedź zdecydowanie brzmi: TAK

Pozdrawiam


23 lut 2015

Zimowy wypad nad morze

Muszę przyznać, że pierwszy raz widziałam morze zimą. Rano wyruszyliśmy pociągiem do Gdańska, popołudniu pojechaliśmy do Sopotu. Tam spędziliśmy głównie dzień na jedzeniu oraz spacerowaniu po mieście i plaży. Pogoda była przyjemna, morze spokojne. I tak miło minęła niedziela. Wstawię trochę zdjęć, a jutro pokażę pocztówki zakupione i 2 z mojego miasta przeznaczone na wymianę. Może ktoś się skusi...
Miłego wieczoru














17 lut 2015

Dobra jakość darmowych pocztówek.

Dziś króciutki post o nowych nabytkach. Pierwsza pocztówka- niespodzianka od Kajetana, na której jesteśmy my z jego siostrami. Może typową niespodzianką nie była, ponieważ sama poprosiłam go o wysłanie kartki z darmowej strony PhotoFancy, ale jest na pewno nietypowa, gdyż ukazuje nasze zdjęcie, a nie jak przeważnie inne pocztówki- widoki czy krajobrazy.  Druga, którą otrzymałam dziś przedstawia Bank przy ulicy A. Mickiewicza w Wilnie, bardzo klimatyczna i całkowicie za darmo! Przywiozła mi ją  mama z Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie, blisko Torunia.
Trzecią kartkę otrzymałam zaś w ramach wymiany, od Pana z Danii, który jakimś cudem odnalazł mój adres mailowy w internecie i zaproponował swap. Jest to już druga sytuacja, gdy ktoś proponuję mi nieoficjalną wymianę w mailu. Bardzo miła 'sprawa'
Miłego dnia!







13 lut 2015

Wolność-

-to 'jedyne' słowo, które kojarzy mi się z dzisiejszym dniem. Właśnie teraz w moim województwie zaczynają się ferie zimowe.
Długoooo czekałam z napisaniem tego postu, wcześniej korciło mnie, żeby coś wstawić, ale obiecałam sobie, że ostatnie tygodnie poświęcę na obowiązki. Stało się trochę inaczej, ponieważ cały ten tydzień był spokojny .
W zeszłą sobotę odbył się II etap olimpiady, do którego przygotowywałam się ponad tydzień, przy czym nie chodziłam do szkoły. Teraz mogę przyznać, że nauka moja niewiele wniosła do konkursu. Żeby nie przynudzać powiem tyle, że z geografią ta olimpiada niewiele ma wspólnego, a przez moją małą wiedzę na temat świata i ciekawostek, o zwolnieniu z matury przestałam marzyć. Czy informacje typu: miasto w którym mieszkał Elvis Presley, czy też gdzie więziony był Al Capone są istotne? Otóż na olimpiadzie były... Ale mniejsza, ciekawa przygoda, doświadczenie zdobyte, książka o naszej pięknej Wiśle też, więc ok.
Piszę trochę, żeby się wyżalić, jaki ten świat jest okrutny...nie raz 'przejechałam' się na ludziach w życiu, więc co tu mówić o internecie. Znowu nabrałam się na  jednostronne swapy na forum postcrossingu. Chyba lepiej znowu zacząć oficjalne wymiany.. Dlatego też zaczynam bardziej angażować się w PostcardUnited. Właśnie otrzymałam kolejne 3 pocztówki z tej strony. Nie wiem jakie zasady obowiązują w losowaniu, ale na pewno na razie mi sprzyjają. 2 wysłane, 2  w drodze i 4 otrzymane...
A tak z innej beczki, jutro czeka mnie kino w ramach 'święta zakochanych'. Oczywiście nic innego niż ,,50 twarzy Greya" nie mogło być...  Na pewno zdam recenzję. Teraz póki mam czas, postaram się więcej pisać na blogu.
Ma ktoś receptę na wyjątkowe Walentynki? Albo na jakieś dania nawiązujące do tego dnia? Chciałam zrobić coś jutro na obiad, niestety mój Romeo ma jakieś problemy żołądkowe i lepiej nie obciążać go bardziej, ale może za rok coś się przyda lub do wypróbowania w wolnym czasie.
Osobiście, kiedyś wysyłałam zabawne liściki w szkole, później spędzałam czas z przyjaciółkami, tak bardzo romantycznie w McDonaldzie. Obecnie ten dzień nie sprawia mi wielkiej frajdy, w sumie to nigdy nie sprawiał. Po prostu spędzam go mile, jak prawie każdy inny dzień.
Mam pytanie do osób czytających czasem mojego bloga (mam nadzieję, że ktoś taki kto odpowie mi się znajdzie) Co zrobić żeby rozwinąć mojego bloga? Może ma ktoś pomysł... Szczerze to zamysł początkowy był, po prostu suche fakty z mojego życia, czasem jakieś opinie. Z czasem zaczęłam pisać tylko o pocztówkach, myśląc że obieram dobry kierunek. I rzeczywiście jest to dobre, ale nie do końca. Jestem z reguły gadułą wielką, a pisząc tylko o pocztówkach nie spełniam siebie. Oczywiście lubię czasem powstawiać zdjęcia, dodać kilka zdań i zakończyć wpis. Wiadomo, że jednak nie jestem w stanie 'stanąć' obok innych blogów pocztówkowych, bo nie stawiam tak bardzo na tę pasję, nie mam po prostu do końca możliwości takich. Pewnie pomyślicie, że sama nie wiem czego chcę ( ja bym tak pomyślała, czytając te wypociny), ale naprawdę chciałabym dostać jakiegoś olśnienia, natchnienia, którego sama nie mogę znaleźć.
Z drugiej strony zaś wiem, że nie jestem jakąś osobą znaną, której życie, czy poglądy interesują ludzi. Nie wiem jak pogodzić tematy i zachęcić do dyskusji czytelników. Wiem, że pewnie każdy chce, żeby go słuchano (czytano), a nie tylko spoglądano czasem, ale pewnie nie każdy zapyta wprost odbiorców co naprawić. Mam nadzieję, że ktoś podzieli się swoją wiedzą na ten temat i poradzi jakieś rozwiązanie. Póki co, zachęcam do wymian pocztówkowych ze mną. Do zaoferowania mam fajne widoki na moje miasto- Inowrocław.  Jeśli ktoś byłby zainteresowany, niech śmiało zostawi komentarz pod postem lub napisze na mojego maila korneliaskonieczna@gmail.com
Pozdrawiam i dziękuję za poświęcenie czasu :))








Moja 'wariacja' krewetkowa. Krewetki w panierce a'la KFC

Szarlotka z pobliskiej kawiarni , cieszy oko, cieszyła podniebienie