23 maj 2015

Majowy Paryż..

Równy rok temu byłam w Paryżu i oczywiście było pięknie... Obecnie jednak nie podziwiam miasta w wymiarze 5D  (a nawet i więcej), a jedynie na pocztówkach, które otrzymałam niedawno. Kartki są piękne, dwie panoramiczne z Marsylii, a jedna ze stolicy.
Jeszcze miesiąc... i spokój. Dawno nie pisałam postów, ponieważ miałam całkowitego lenia. Na szczęście wakacje zbliżają się wielkimi krokami, więc także znajdzie się czas na to co lubię najbardziej.
Dzisiejszy ranek, podobnie jak poprzednią niedzielę spędziłam nad  jeziorkiem, na rybkach. 7 h patrzenia w jeden punkt... dla mnie wyśmienite! Normalnie, jestem straszną gadułą, nikt nie potrafi mnie przegadać... a na rybach całkowity spokój. Bardzo cieszę się, że wróciłam do wędkarstwa, bo taki reset myśli jest przydatny choć raz w tygodniu.
A na co dzień, nie mogę odgarnąć myśli od wakacji... Pierwsza podróż już 4 lipca, pierw do Wrocławia, a później pendolino i Warszawa. Nie mogę się doczekać! Pierwszy raz jadę na kilka dni "na własną rękę". Hotele już są, plan też, potrzeba jeszcze biletów pkp i... wakacji :)
Pocztówki nowe będą, o czym pisać też, same pozytywy.
A teraz mykam na spacer, korzystać z pogody.







13 kwi 2015

Chwalipięta.

Dziś przede wszystkim piszę, aby się pochwalić. Otóż, jakiś czas temu zapisałam się na konkurs geograficzny, dość niechętnie, ponieważ miał on odbyć się w niedzielę, nikt nie wiedział o nim praktycznie nic, jaki to typ, jakie były wcześniejsze edycje. Problemem było także to, że startowało się w nim grupowo, tak więc, potrzebowałam poszukać 2 osób, które chciałyby ze mną startować. Jakoś dałam radę i zmęczona, po piątkowej wycieczce rowerowo-wędkarskiej, w sobotę rano wstałam i pojechaliśmy 2 drużynami ze szkoły do Torunia. Tam pisaliśmy każdy z osobna test. 50 pytań zamkniętych na 50 min. Startowało, aż 50 drużyn z całej Polski. Po około 1,5h po konkursie ogłoszono wyniki. Ku naszemu zdziwieniu, zespół zdobył 3 miejsce i od razu musieliśmy wziąć udział w ustnym finale. Tam dzięki szczęściu i taktyce zachowaliśmy nasze 3 miejsce, dzięki czemu zostaliśmy laureatami, co upoważnia nas do pominięcia rekrutacji na studia na UMK. Otrzymaliśmy, więc indeks na wydział geograficzny i pedagogiczny oraz nagrody rzeczowe. Muszę przyznać, że to wielka niespodzianka, która bardzo podniosła mnie na duchu i rzecz jasna poczułam, że moja wcześniejsza praca została doceniona.
Jak też wcześniej napomknęłam w piątek byłam na rybach w klimatycznym Dziarnowie. Była piękna pogoda, w przeciwieństwie do dziś, dlatego należało ją dobrze wykorzystać.











5 kwi 2015

Święta, święta i prawie po.. + pocztówka z Watykanu

Na początku już pragnę złożyć wszystkim czytającym spokojnych i radosnych świąt, a jutro raczej suchego dyngusa, patrząc może ze swojej perspektywy... no chyba, że ktoś chce to i mokrego! Dziś szybki post, czas wolny całkowicie mnie rozleniwił i pokażę jedynie pocztówki- jedna, którą 'zamówiłam' na facebooku u pewnej pani, przybyła z Watykanu, a drugą zaś z Rzymu oraz świąteczno-wiosenne motywy w moim domu. I nic więcej nie mam już do dodania....
Pozdrawiam










2 kwi 2015

Nelitossss atelier...

Albo po prostu moja kuchnia. Dziś trochę czasu spędziłam właśnie tam, gotując obiad. Postanowiłam zrobić burgera, ale na pewno nie w formie fast fooda. (niżej zdjęcia) Rano ruszyłam do sklepu, żeby móc wcześniej upiec bułki. Przepis na nie jest prosty, ale zanim będą gotowe należy poczekać 2,5h. Następnie przygotowałam kurczaka w panierce, czyli kolejno w mące, wodzie i mące- tak trzykrotnie. Dodatkowo usmażyłam frytki, ale nie mrożone, a normalne, pokrojone ręcznie. Ostatnio tylko takie przemawiają do mnie smakiem. Trochę bałaganu narobiłam w kuchni, ale było warto. Bułeczki wyszły bardzo dobre, kurczak taki jak lubię, czyli soczysty i pikantny, a z majonezem, keczupem, serem i sałatą  wszystko stanowiło idealne połączenie. Takie mini, ale syte burgery przy okazji cieszą też oko. Jeśli ktoś chciałby wypróbować przepisu na bułeczki- oto on;
-500 g mąki
-1/4 kostki masła
-Szklanka mleka
-10g drożdży
-2 łyżki cukru
Na początku należy rozpuścić drożdże z cukrem i ciepłym mlekiem. Odstawić na kwadrans. Następnie przesiać mąkę i dodać do niej cały roztwór z drożdżami, masło i sól. Wyrobić rękoma dokładnie ciasto tak, aby odklejało się od rąk oraz by nie odrywały się kawałki przy rozciąganiu. Odłożyć w ciepłe miejsce na godzinę. Po upływie czasu uformować kulki (8-10) i rozłożyć na papierze do pieczenia na blachę. Odczekać kolejną godzinę po której należy posmarować mlekiem i posypać sezamem. Piec w temp.180 st przez około 20 minut. Zdecydowanie polecam, gdy ktoś ma ochotę i czas by się pobawić w kuchni.




29 mar 2015

Kolekcja irlandzkich pocztówek i papierowa dama na Dworcowej

Dziś przede wszystkim o pocztówkach, które otrzymałam jakieś 3 miesiące temu z Irlandii. Grafika niektórych przypomina mi o mojej pierwszej kartce z postrossingu z Dublina. Przyznaję, że moje 2 pierwsze widokówki z tej strony zachęciły mnie do dalszej zabawy. Z biegiem czasu jednak zapał wygasł, pewnie przez wzrost cen przesyłek, nietrafionych w mój gust kartek i zawieruszeń moich wysyłek. Tak czy siak, nadal dostaję sporo pocztówek, a obecnie czekam za kartką z Watykanu. Oprócz kolekcji irlandzkiej, która jest dość przeciętna, pokażę moje dzieło... A raczej puzzle brata, które musiałam mu ułożyć. Fajna zabawa, w tak pochmurne i deszczowe dni. Przy okazji przypomina mi zeszłoroczny wyjazd do państwa, które mnie oczarowało. W życiu nie widziałam wielu europejskich stolic, ale Paryż jest moim faworytem wybierając z Wiednia, Berlina, Londynu i Warszawy... A oto papierowa dama:



irlandzkie pocztówki











18 mar 2015

Afryka

Dziś pisząc ten post zamykam temat zeszłotygodniowy- pocztówek z targów. Zostało mi jedynie pochwalić się pocztówkami z Czarnego Kontynentu. Wprawdzie nie będę wstawiać wszystkich, a jedynie kilka z danego państwa. Oprócz kartek z Afryki, pokażę jeszcze z Włoch, Cypru czy też Rosji. I to by było chyba na tyle z nabytków berlińskich. W najbliższym czasie poustawiam lepiej kartki z zakładki Galeria Pocztówek, bo niestety podejrzewam, że na razie nie będzie co pokazywać na blogu. Muszę przyznać, że interesowanie się pocztówkami w moim przypadku jest różne. Oczywiście, że nadal je kolekcjonuję, ale tymczasowo zaprzestałam wymian, przez co sama nic nie otrzymuję. Mam jeszcze kilka kartek, które otrzymałam uhuhu czasu temu i je kiedyś przedstawię. Także mam plan B, a na później mam nadzieję, że coś się ruszy i będę miała więcej czasu. Póki co dużo spraw mam na głowie przez szkołę, ale wiosna nadchodzi, a co za tym rodzi się we mnie optymizm. I oby do lata! ;)
Pozdrawiam!











13 mar 2015

ITB, czyli moc pocztówek. Tadżykistan i Malezja

Targi berlińskie wg mnie nie powalają, zależy kto czego oczekuje. Mimo rozczarowań, skupiłam się na pocztówkach. Przeczesywałam stoiska w poszukiwaniu kartek z danego państwa. Wiadomo, że nie wszystkie, a nawet nieliczna część reprezentantów danego kraju dysponowała w pocztówkach, ale z kilku otrzymałam, niektóre bardzo ładne. I w ten sposób zdobyłam kartki z nowych krajów. Są to:
  • Tadżykistan
  • Mali
  • Erytrea
  • Ghana
  • Portugalia
  • Cypr
Wiele pocztówek nie przedstawia samych widoków miast, ale promuje hotele. Do gustu przypadły mi szczególnie jednak te ze zdjęciami państw, np. z Tadżykistanu i wyjątkowo, podwójny komplet kartek z Malezji. 
Nie zabrakło także hali reprezentującej Polskę- a tam ku mojemu zaskoczeniu największe atrakcje. Przy drobnych smakołykach Turków, Greków czy jedynie broszurkach portugalskich, amerykańskich, Polacy ze swoimi schabami, pierogami, czy też 'grą' ze Szmalem, zrobili furorę! Nie zabrakło także pocztówek. Ja znalazłam dwie: Grudziądza oraz Lubrzy. 
Dziś wstawię pocztówki, o których mówiłam wcześniej- zdecydowanie trafione w mój gust

Tadżykistan





Malezja








A to miszmasz, kartki promujące hotele, imprezy, a nawet środki transportu 
m.in z Ukrainy, Włoch, Portugalii